Tydzień temu 11.12.2009r. pojechałam na konwent do Szczecina z Owcą. Pojechałyśmy dzień wcześniej. Nie było gdzie spać, dobrze ze w kinie była noc filmów. O 4 rano musiałyśmy opuścić to ciepłe miejsce i co? Szczecin nocą jest zimny. O 6 byliśmy na miejscu konwentu... nie otwierali dopiero po 20 minutach dostałyśmy sie do środka. Mackon? Przespany o 15:00 dojechałam do domu. Dnia 13.12.2009r.
Zdałam próbną maturę. Prawdziwą zdam lepiej.
Idą święta, dużo sprzątania.
Byłam dziś na lodowisku, znowu się nie wywaliłam. To dobrze prawda?