czwartek, 26 sierpnia 2010

Dygresja XXI "Małeconieco"

Małeconieco, spotkanie kupy ludzi na plaży organizowane przez Romka. Fajnie było. Na pierwszej edycji sie nie pojawiłam. Na drugą poszłam z Owcą, najgorszy był powrót bo nie maiłyśmy czym dojechać do domu. Trzecia edycja była już lepsza bo moja siostra z chłopakiem po nas przyjechali. Ale za to padał deszcz pod koniec i było więcej ludzi, których nie znałam. Jestem ciekawa jak będzie na czwartej edycji.
Jutro spotkanie z "rodzinką" w galerii <3 Tęskniłam troszkę za Wami....

"Grałam" dziś z Romkiem w tenisa!! Znaczy Romek mnie uczył grać. Na razie jestem na etapie odbijania piłki od ścianki. 8 odbić ^^" Joy 4:0 samochód. Oh Yeah!

Nie uczę się fizyki, a miałam takie dobre intencje, powiem Wam, że ciężko się uczy wszystkiego... Jak człowiek nie ma dokładnie określone czego ma się nauczyć.. to trochę dupa.

Czym jest 15 min. w porównaniu do całego życia, albo dnia, a nawet godziny?! A z drugiej strony, te zaledwie 15 min. może zmienić całą godzinę, cały dzień... i całe życie. 

wtorek, 17 sierpnia 2010

Dygresja XX "Apel do komara"

 Drogi komarze, dziękuję Ci za to, że ocaliłeś mój tyłek, Ziupa Ci również jest wdzięczna za to, ze i ją oszczędziłeś. Następnym razem jak będziesz miał zamiar się najeść, proszę Cię moją twarz też zostaw spokoju. 

Wróciłam z Wrocławia, było bardzo fajnie. Dzięki Romek, normalnie wiesz co Ci powiem? Ko ko kominek;* Byliśmy w Ogrodzie Japońskim i znalazłam duuużo krasnali. Zobaczyłam też most na którym były poprzypinane kłódki. Szkoda tylko, ze ja żadnej przy sobie nie miałam, ale bywa.

Dziś w nocy była straszna burza. Jak raz burznęło to myślałam, że dom mi się wali. A jak błysnęło to w pokoju było jasno jak w dzień. Na szczęście nic się nie stało, a ja ponownie zasnęłam.

O właśnie, wracając z Wrocławia miałam straszny sen, w ogóle pierwszy raz mi się przytrafiło to ze coś mi się śniło w pociągu. No i tego... śniło mi się, że ogłuchłam. Wiem nie brzmi to strasznie, ale uczucie było naprawdę przerażające.

Mam jutro z Dixie i Owcą (może z kimś jeszcze?)iść na jakiś koncert. Nie lubię takich wypadów, ale chce się spotkać z dziewczynami, wiec pójdę.

Irytuje mnie kilka rzeczy, a dokładniej osób.

wtorek, 3 sierpnia 2010

Dygresja XIX "Kocurki"

Nie zaczęłam się uczyć japońskiego, ale za to fizyka poszła w ruch. Czemu fizyka? Przecież jej nie lubię. A no bo dostałam się na studia, tak wiem, dziękuję, dziękuję. Jaki kierunek? Mechanika i budowa maszyn. Tak, dokładnie, to jeden z tych po których możesz mieć spoko pracę jeśli przeżyjesz matmę i fizę^^
"[...]i ciśnij mała ciśnij aż wióry będą lecieć"

Kuc ma dwa słodkie małe kotki do oddania i chcę je przygarnąć, mama się nie zgadza, ale spoko Kuc! Ja jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa!

Jadę z Romkiem do Wrocławia, za kilka dni. Głównie to do Ogrodu Japońskiego *.* i będziemy szukać krasnali. Mega się cieszę i już nie mogę się doczekać wyjazdu!!!!! Wrocław, strzeż się!!

Byłam rano u dentysty T.T Muszę iść jeszcze raz, to już ostatni. Dziś trochę bolało, a jak wyszłam to zaczęło burzyć i deszczyć i tak deszczyło, że po minucie miałam całe buty mokre no a spodnie mokre do kolan. Ale uratowałam ślimaczka, przed rwącą rzeczką!! Biedak stał na kamyczku i nie miał gdzie uciekać, na prawo woda! Na lewo woda! O nie co teraz?! A boska ręka! Gdzie, co, jak?! Jestem uratowany!!

Napiszę książkę! Jest pomysł, jest tytuł, potrzebuje tylko weny^^

Koleś: Ale mi się srać chce!! *drze mordę na cała łąkę*
*Romek i ja: __-____*
~~po 20 minutach~~
Koleś: Ale mi się srać chce!!
Romek: To się nie krępuj!!!
*ja ____^_____*

Pawlik nie umawiam się więcej z Tobą!! Nogi mi w ekhm.... nie czułam nóg.

Mamy z Dixie świetny pomysł! Ciekawe czy wypali ?