Klikam temat postu, na który jeszcze nie miałam pomysłu, a tu wyskakują mi proponowane tematy i po za tymi które już użyłam wyskakują następujące pozycje: "Dot.: Kłótnia o ślub" oraz "Dot.: Kłótnie w waszych związkach." . Czy ktoś coś próbuje mi zasugerować?
W sumie ten post jest dłuższy niż miał być bo chciałam Wam tylko napisać:
Uczyć się zią zią madafaka!!!
I'm a little teapot !
wtorek, 11 stycznia 2011
piątek, 7 stycznia 2011
Dżony
Tak jak obiecałam dziś będzie Johnny Depp. Ale to za chwilkę. Najpierw Wam powiem jaki miałam dziś super horoskop w metro "Jesteś wybrańcem losu. Merkury uczyni Cię niezwykle komunikatywnym, Wenus napełni Cię wdziękiem, Słońce doda Ci energii. Czeka Cię uznanie otoczenia." Tak więc czekam na Wasze uznanie!!
Nie chciało mi się dziś zwlec mojego anorektycznego tyłka z łóżka, ale przemogłam się i wstałam, poszłam na fizykę i spotkałam Owcę. Mało tego widziałam też Piżmaka, Blogerkę, Małpę i Pana podryw na aparat. Cóż za piękny dzień. Po za tym spotkałam dwóch kolesi z politechnicznej, Samo Zło, moją kochaną "przyjaciółkę" z podstawówki i Marcela.
Babka z fizyki powiedziała coś w stylu, że nikt nie zaliczył jej egzaminu, czy jakoś tak. Ale wiem, że Wy uważacie to co ja, po prostu biedaczka się przejęzyczyła i chciała powiedzieć ze nikt jej nie zaliczył, ale to nic dziwnego, bo nikt nie chce jej zaliczać no może po za Panem od sprzętu ;]
Idę po herbatę...
Jestem^^ Wchodzę do kuchni, a tam na talerzyku leżą dwie rybki i lookają na mnie jednym oczkiem, bezczelne niemało, że leżą na moim talerzu to jeszcze się gapią jak robię herbatę, i znalazłam sernik, mniami. Wzięłam widelec po czym stwierdziłam "kto normalny je ciasto widelcem?!" wrzuciłam go do szuflady i wzięłam z satysfakcją mniejszy widelec.
Muszę przerobić dziś pytania z materiałki do 45, zobaczymy jak to pójdzie.
Muszę Wam polecić jedna piosenkę, nie wiem czy Wam się spodoba ale mi bardzo^^
A teraz ja lecę oglądać Hałłsa na AXN, a Wy czytajcie o Dżonym<3
Nie chciało mi się dziś zwlec mojego anorektycznego tyłka z łóżka, ale przemogłam się i wstałam, poszłam na fizykę i spotkałam Owcę. Mało tego widziałam też Piżmaka, Blogerkę, Małpę i Pana podryw na aparat. Cóż za piękny dzień. Po za tym spotkałam dwóch kolesi z politechnicznej, Samo Zło, moją kochaną "przyjaciółkę" z podstawówki i Marcela.
Babka z fizyki powiedziała coś w stylu, że nikt nie zaliczył jej egzaminu, czy jakoś tak. Ale wiem, że Wy uważacie to co ja, po prostu biedaczka się przejęzyczyła i chciała powiedzieć ze nikt jej nie zaliczył, ale to nic dziwnego, bo nikt nie chce jej zaliczać no może po za Panem od sprzętu ;]
Idę po herbatę...
Jestem^^ Wchodzę do kuchni, a tam na talerzyku leżą dwie rybki i lookają na mnie jednym oczkiem, bezczelne niemało, że leżą na moim talerzu to jeszcze się gapią jak robię herbatę, i znalazłam sernik, mniami. Wzięłam widelec po czym stwierdziłam "kto normalny je ciasto widelcem?!" wrzuciłam go do szuflady i wzięłam z satysfakcją mniejszy widelec.
Muszę przerobić dziś pytania z materiałki do 45, zobaczymy jak to pójdzie.
Muszę Wam polecić jedna piosenkę, nie wiem czy Wam się spodoba ale mi bardzo^^
A teraz ja lecę oglądać Hałłsa na AXN, a Wy czytajcie o Dżonym<3
czwartek, 6 stycznia 2011
Relatywnie wysokie wartości modułów sprężystości
Hej pingwinki. Właśnie schowałam moje drogie materiałoznawstwo do teczki, jej. Rośnie mi ząbek mądrości, a nie chcę by rósł bo mi powypycha inne zęby. Piję herbatę na zmianę z tymbarkiem a zaraz walnę się do łóżka. Chciałam Wam dziś wrzucić skany z pewnej gazety na okładce, której widnieje Johnny Depp ale to może jutro?
Dużo się działo odkąd byłam tu ostatni raz. Poznałam Piżmaka, może "poznałam" to zbyt duże słowo... lepiej jak powiem zobaczyłam. Jest to koleś z kierunku Owcy, i pierwsze co mi przyszło na myśl jak go zobaczyłam to piżmak. Wygląda... dziwnie.
Zaczęłam też pisać... znowu zbyt duże słowo...może lepiej, umieszczać posty na moim innym blogu, na który zapraszam http://zmiana-trasy.blogspot.com
W ogóle taka "niekulturna" jestem. Wszystkiego najlepszego w nowym roku lepiej nic nie postanawiajcie bo i tak Wam nie wyjdzie, bądźmy realistami ;]
Rośnie mi ząbek!!!!!!! Wiem... pisałam już ale wkurza mnie to niemiłosiernie.
Zbliża się sesja, przypominam tym, którzy mają taki zapiernicz jak ja i jeszcze sobie tego nie uświadomili ;>
A teraz moi Drodzy zróbmy ankietę, taką powiedzmy tematyczną. Z okazji zbliżającego się końca świata, byście chcieli umrzeć z całą masą szarych ludzi czy pozostać z garstką śmiałków, na których barkach spoczywałby obowiązek odbudowy całego świata?!
Zabija mnie monotonia życia.
Dużo się działo odkąd byłam tu ostatni raz. Poznałam Piżmaka, może "poznałam" to zbyt duże słowo... lepiej jak powiem zobaczyłam. Jest to koleś z kierunku Owcy, i pierwsze co mi przyszło na myśl jak go zobaczyłam to piżmak. Wygląda... dziwnie.
Zaczęłam też pisać... znowu zbyt duże słowo...może lepiej, umieszczać posty na moim innym blogu, na który zapraszam http://zmiana-trasy.blogspot.com
W ogóle taka "niekulturna" jestem. Wszystkiego najlepszego w nowym roku lepiej nic nie postanawiajcie bo i tak Wam nie wyjdzie, bądźmy realistami ;]
Rośnie mi ząbek!!!!!!! Wiem... pisałam już ale wkurza mnie to niemiłosiernie.
Zbliża się sesja, przypominam tym, którzy mają taki zapiernicz jak ja i jeszcze sobie tego nie uświadomili ;>
A teraz moi Drodzy zróbmy ankietę, taką powiedzmy tematyczną. Z okazji zbliżającego się końca świata, byście chcieli umrzeć z całą masą szarych ludzi czy pozostać z garstką śmiałków, na których barkach spoczywałby obowiązek odbudowy całego świata?!
Zabija mnie monotonia życia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









