
"Teatr"
Lekko w ukłonie dygnęła,
Skinęła głową delikatnie.
Lok włosów z twarzy odsunęła,
Powieki podniosła powabnie.
Szare oczy niespokojnie zabłyszczały,
Bladą dłoń godnie podała,
czerwone usta cicho zadrżały,
twarz rumieńcem się oblała.
Dłoń pocałowana,
Wzrokiem uciekła w bok.
Duma zachwiana,
W tył zrobiła niepewny krok.
Za uśmiechem się ukryła,
„Księżniczko, do tańca sobie prosić pozwolę”
Oczy ponownie przymrużyła,
I tańcząc odgrywała swą rolę.
J.M.
2 komentarze:
Widzę, że aspirujesz na poetkę. Bardzo dobrze, pisz dalej (:
buzi, D.
Wow, ty napisałaś ten wiersz? Sis, jestem pod wrażeniem! Jest świetny! ^^ Masz do tego smykałkę :)
Prześlij komentarz