Wybrałam się dziś z Owcą na wieś, aby zrobić prace domową. Kto zadaje prace domową na wakacje?! Chociaż przejście się po wsi i zrobienie kilku zdjęć, jest chyba najprzyjemniejszą częścią jaką Owca miała do wykonania. Czemu w ogóle o tym piszę? Bo zaintrygował mnie fakt iż ludzie na wsi używają butelek po wodzie jako skrzynek na listy. Tak, zwykła, plastikowa butelka, w której odcina się zwężoną część gdzie powinna się znajdować zakrętka i łala! Mamy okrągłą skrzynkę na listy. Było też takie gospodarstwo co odcięło zwężony kawałek butelki, która wcześniej pełniła rolę zbiornika na płyn do spryskiwaczy. Naprawdę ciekawy widok.
Gratuluję Owcy zdanej matmy:** I Kucowi też, chyba nie matmy, ale innego egzaminu :**
Co do moich egzaminów to... napisałam je. Grafikę chyba lepiej, matmę gorzej, grafikę zdam, matmę... nie wiem. Wyniki mam w poniedziałek (grafa) i we czwartek (matma). Na pewno podzielę się wszelkimi nowinkami na temat zaliczenia i niezaliczenia.
Wiecie co? Okazało się, że mój torbiel nie jest odpowiedzialny za moje bóle głowy, drętwienia itp... Bo on jest po prawej, a objawy mam po lewej stronie ;/ No nic, na razie czuję się całkiem dobrze. Co prawda ostatnio głowa mnie częściej boli, ale jest to zapewne spowodowane stresem. ^^
Pamiętajcie wszyscy!!! 22 widzimy się u Grzyba!!!
2 komentarze:
Piro
A to nie jest czasem właśnie tak z półkulami, że są zlateralizowane (czy coś tam) na krzyż z resztą ciała?
chyba nie XD
Prześlij komentarz