Łódź, Taiki <3
Siedzi sobie dziewczyna, rozpromieniona po spotkaniu z pewną osobą. Szuka pasującej do tego nastroju piosenki, na swoim małym czarnym mp3. W pewnym momencie do autobusu wsiada chłopak, siada na przeciwko dziewczyny. Ona podnosi wzrok patrzy obojętnie, nawiązuje kontakt wzrokowy, ale nie on pierwszy i nie on ostatni. Brunetka wraca do szukania piosenki, po dłuższej chwili znowu unosi głowę w celu rozejrzenia się po pojeździe, a obcy nieznajomy patrzy na nią wymownie. Bawi ją cała sytuacja ale żeby nie śmiać się do przestrzeni wyciąga komórkę i udaje że coś na niej pisze. Chłopak wstaje z miejsca i udaje się do wyjścia. Dziewczyna niepewnie spogląda na niego a on wpatruje się w nią, macha do niej ręką, zakłopotana odmachuje blondynowi, nie zastanawiając się długo, po czym ponownie opuszcza głowę. Autobus staje na przystanku, a drzwi leniwie się otwierają, nastolatka spogląda po raz ostatni na chłopaka, a ten wskazując palcem na drzwi robi grymas "Wychodzisz?". Zawstydzona jedynie macha przecząco głową wiedząc ze to nie jej przystanek. Obcy wysiada i jeszcze za oknem, wskazuje na kolejne drzwi, a twarz przybiera grymas pytający "Może jednak?". Dziewczyna niepewnie marszczy brwi i stanowczo potrząsa głową na "nie". Zrezygnowany chłopak wzrusza ramionami i macha nieznajomej na pożegnanie. Dziewczyna odwzajemnia gest i ponownie uśmiecha się w przestrzeń.
Komar mnie użarł. Mielony ma śmieszny głos. ^^
Wracam w niedzielę:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz