Ostatnio multum czasu spędzam poza domem. Jest fajnie. Ognisko, Osiek, a jutro Szczecin. Ale co podróż to nowe doświadczenia, przykrości i radości.
Ognisko, generalnie wyszło lepiej niż myślałam. Kuc, Ecoli jesteście wielcy ze opanowaliście Busza, jeśli kogoś interesują jego dalsze losy to zdradzę tylko że kuzynka uporała się z nim na dobre, a teraz opala się w promieniach słońca i suszy swój chaos w 30 stopniach gorączki.
Osiek, wspaniała urodzinowa impreza Ecoli, gość w postaci Czyka. Trochę zmartwień, biedny Gaara jest teraz brudny, ale już jest wszystko na swoim miejscu. Tak mi się przynajmniej wydaje. Karty: makao, trio, poker, oszust.... no i niezapomniany pasjans<3
Grill, ognisko, filmy, i nagrywanie własnego mafijnego filmu! Nie zgadniecie kogo grałam, zwłoki. Najwspanialsza rola jaką mogłam dostać<3 Owca zdała egzamin na architekturę, gratuluję Ci jeszcze raz:*
A dziś dostałam wyniki z matur, powiem krótko, zdałam! W końcu stres za mną, teraz tylko oczekiwanie na wyniki, czy się dostałam na uczelnię, a jeśli tak to na jaki kierunek.
Jutro, jak już wcześniej wspomniałam wybieram się do Szczecina. Tak, kolejny konwent. Jadę z Owcą i Romkiem <3 Po Szczecinie, jestem Wasza już nigdzie się nie wybieram. No po za lekarzem. Tak, tak. Dwa zaległe wezwania na szczepienie ciągle leżą na moim biurku. No i mam dość zdania, które chodzi za mną niczym stado małych mrówek za słodkim cukrem : "Jaka Ty jesteś chuda!". Ameryka została odkryta, dobiliśmy do brzegu! Czas odkryć ląd. Może jakiś Oro się znajdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz