
Jestem zmęczona, znowu zaczynam się stresować, jak jeszcze przed miesiącem stresowały mnie same matury tak teraz stresują mnie zbliżające się wyniki. Ogólnie popadam w jakąś dziwną depresję i szukam sobie problemów, dosłownie coś z niczego.
Byłam dziś na łączce z Mendą. Dzieci nas zaczepiały, zaśpiewały nam piosenkę i obsypały mnie płatkami dzikich róż!
*Ooo poczułam się jak panna młoda*
*Ooo poczułam się jak panna młoda*
Dzięki nim zmieniłam imię na Kasia, a Menda na Romek.
"Kasia i Romek!! Kasia i Romek!! Kasia i Tomek(?)!!"
Muszę iść na szczepienie, dostałam już dwa powiadomienia. Jednak obawiam się iż cierpię na ajchmofobie. Jest to lęk przed strzykawkami, skalpelami itp. generalnie przed narzędziami medycznymi.
Tak na marginesie Genufobia-lęk przed kolanami. ;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz