Hej pingwinki. Właśnie schowałam moje drogie materiałoznawstwo do teczki, jej. Rośnie mi ząbek mądrości, a nie chcę by rósł bo mi powypycha inne zęby. Piję herbatę na zmianę z tymbarkiem a zaraz walnę się do łóżka. Chciałam Wam dziś wrzucić skany z pewnej gazety na okładce, której widnieje Johnny Depp ale to może jutro?
Dużo się działo odkąd byłam tu ostatni raz. Poznałam Piżmaka, może "poznałam" to zbyt duże słowo... lepiej jak powiem zobaczyłam. Jest to koleś z kierunku Owcy, i pierwsze co mi przyszło na myśl jak go zobaczyłam to piżmak. Wygląda... dziwnie.
Zaczęłam też pisać... znowu zbyt duże słowo...może lepiej, umieszczać posty na moim innym blogu, na który zapraszam http://zmiana-trasy.blogspot.com
W ogóle taka "niekulturna" jestem. Wszystkiego najlepszego w nowym roku lepiej nic nie postanawiajcie bo i tak Wam nie wyjdzie, bądźmy realistami ;]
Rośnie mi ząbek!!!!!!! Wiem... pisałam już ale wkurza mnie to niemiłosiernie.
Zbliża się sesja, przypominam tym, którzy mają taki zapiernicz jak ja i jeszcze sobie tego nie uświadomili ;>
A teraz moi Drodzy zróbmy ankietę, taką powiedzmy tematyczną. Z okazji zbliżającego się końca świata, byście chcieli umrzeć z całą masą szarych ludzi czy pozostać z garstką śmiałków, na których barkach spoczywałby obowiązek odbudowy całego świata?!
Zabija mnie monotonia życia.
czwartek, 6 stycznia 2011
piątek, 17 września 2010
Dygresja XXII "Winny!"
Najlepiej znaleźć jakiegoś idiotę, na którego zwali się całą winę. Najpierw wielkie oburzenie potem gdy postawisz sprzeciw to niby to nie Twoja wina ale tak przy okazji to Cie zjadę bo w sumie masz racje ale głupio mi się zrobiło, a żeby nie wyszło na mnie to zwalę winę na Ciebie. Jednak gdy Ty po raz kolejny postawisz opór. To wtedy nadchodzi czas na zastraszanie. A teraz krótki apel, nie boję się tego zastraszania, nie czuję się winna i nie będę się czuła winna jeśli ty popełnisz błąd. I nie, nie masz racji nie będę współwinna, bo to Twoja głupota, że popełniasz takie błędy. Chcesz się wyciszyć? To wyłącz te pieprzone gg. Teraz możesz się wyciszać ile chcesz, przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę.
A tak na marginesie... pamiętajcie... jedna wizyta u lekarza czasem ciągnie za sobą kolejne wizyty : okulista, neurolog i laryngolog.
A tak na marginesie... pamiętajcie... jedna wizyta u lekarza czasem ciągnie za sobą kolejne wizyty : okulista, neurolog i laryngolog.
czwartek, 26 sierpnia 2010
Dygresja XXI "Małeconieco"
Małeconieco, spotkanie kupy ludzi na plaży organizowane przez Romka. Fajnie było. Na pierwszej edycji sie nie pojawiłam. Na drugą poszłam z Owcą, najgorszy był powrót bo nie maiłyśmy czym dojechać do domu. Trzecia edycja była już lepsza bo moja siostra z chłopakiem po nas przyjechali. Ale za to padał deszcz pod koniec i było więcej ludzi, których nie znałam. Jestem ciekawa jak będzie na czwartej edycji.

Jutro spotkanie z "rodzinką" w galerii <3 Tęskniłam troszkę za Wami....
"Grałam" dziś z Romkiem w tenisa!! Znaczy Romek mnie uczył grać. Na razie jestem na etapie odbijania piłki od ścianki. 8 odbić ^^" Joy 4:0 samochód. Oh Yeah!
Nie uczę się fizyki, a miałam takie dobre intencje, powiem Wam, że ciężko się uczy wszystkiego... Jak człowiek nie ma dokładnie określone czego ma się nauczyć.. to trochę dupa.
Czym jest 15 min. w porównaniu do całego życia, albo dnia, a nawet godziny?! A z drugiej strony, te zaledwie 15 min. może zmienić całą godzinę, cały dzień... i całe życie.
wtorek, 17 sierpnia 2010
Dygresja XX "Apel do komara"
Drogi komarze, dziękuję Ci za to, że ocaliłeś mój tyłek, Ziupa Ci również jest wdzięczna za to, ze i ją oszczędziłeś. Następnym razem jak będziesz miał zamiar się najeść, proszę Cię moją twarz też zostaw spokoju. Wróciłam z Wrocławia, było bardzo fajnie. Dzięki Romek, normalnie wiesz co Ci powiem? Ko ko kominek;* Byliśmy w Ogrodzie Japońskim i znalazłam duuużo krasnali. Zobaczyłam też most na którym były poprzypinane kłódki. Szkoda tylko, ze ja żadnej przy sobie nie miałam, ale bywa.
Dziś w nocy była straszna burza. Jak raz burznęło to myślałam, że dom mi się wali. A jak błysnęło to w pokoju było jasno jak w dzień. Na szczęście nic się nie stało, a ja ponownie zasnęłam.
O właśnie, wracając z Wrocławia miałam straszny sen, w ogóle pierwszy raz mi się przytrafiło to ze coś mi się śniło w pociągu. No i tego... śniło mi się, że ogłuchłam. Wiem nie brzmi to strasznie, ale uczucie było naprawdę przerażające.
Mam jutro z Dixie i Owcą (może z kimś jeszcze?)iść na jakiś koncert. Nie lubię takich wypadów, ale chce się spotkać z dziewczynami, wiec pójdę.
Irytuje mnie kilka rzeczy, a dokładniej osób.
wtorek, 3 sierpnia 2010
Dygresja XIX "Kocurki"
Nie zaczęłam się uczyć japońskiego, ale za to fizyka poszła w ruch. Czemu fizyka? Przecież jej nie lubię. A no bo dostałam się na studia, tak wiem, dziękuję, dziękuję. Jaki kierunek? Mechanika i budowa maszyn. Tak, dokładnie, to jeden z tych po których możesz mieć spoko pracę jeśli przeżyjesz matmę i fizę^^
"[...]i ciśnij mała ciśnij aż wióry będą lecieć"
Kuc ma dwa słodkie małe kotki do oddania i chcę je przygarnąć, mama się nie zgadza, ale spoko Kuc! Ja jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa!
Jadę z Romkiem do Wrocławia, za kilka dni. Głównie to do Ogrodu Japońskiego *.* i będziemy szukać krasnali. Mega się cieszę i już nie mogę się doczekać wyjazdu!!!!! Wrocław, strzeż się!!
Byłam rano u dentysty T.T Muszę iść jeszcze raz, to już ostatni. Dziś trochę bolało, a jak wyszłam to zaczęło burzyć i deszczyć i tak deszczyło, że po minucie miałam całe buty mokre no a spodnie mokre do kolan. Ale uratowałam ślimaczka, przed rwącą rzeczką!! Biedak stał na kamyczku i nie miał gdzie uciekać, na prawo woda! Na lewo woda! O nie co teraz?! A boska ręka! Gdzie, co, jak?! Jestem uratowany!!
Napiszę książkę! Jest pomysł, jest tytuł, potrzebuje tylko weny^^
Koleś: Ale mi się srać chce!! *drze mordę na cała łąkę*
*Romek i ja: __-____*
~~po 20 minutach~~
Koleś: Ale mi się srać chce!!
Romek: To się nie krępuj!!!
*ja ____^_____*
Pawlik nie umawiam się więcej z Tobą!! Nogi mi w ekhm.... nie czułam nóg.
Mamy z Dixie świetny pomysł! Ciekawe czy wypali ?
"[...]i ciśnij mała ciśnij aż wióry będą lecieć"
Kuc ma dwa słodkie małe kotki do oddania i chcę je przygarnąć, mama się nie zgadza, ale spoko Kuc! Ja jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa!

Jadę z Romkiem do Wrocławia, za kilka dni. Głównie to do Ogrodu Japońskiego *.* i będziemy szukać krasnali. Mega się cieszę i już nie mogę się doczekać wyjazdu!!!!! Wrocław, strzeż się!!
Byłam rano u dentysty T.T Muszę iść jeszcze raz, to już ostatni. Dziś trochę bolało, a jak wyszłam to zaczęło burzyć i deszczyć i tak deszczyło, że po minucie miałam całe buty mokre no a spodnie mokre do kolan. Ale uratowałam ślimaczka, przed rwącą rzeczką!! Biedak stał na kamyczku i nie miał gdzie uciekać, na prawo woda! Na lewo woda! O nie co teraz?! A boska ręka! Gdzie, co, jak?! Jestem uratowany!!
Napiszę książkę! Jest pomysł, jest tytuł, potrzebuje tylko weny^^
Koleś: Ale mi się srać chce!! *drze mordę na cała łąkę*
*Romek i ja: __-____*
~~po 20 minutach~~
Koleś: Ale mi się srać chce!!
Romek: To się nie krępuj!!!
*ja ____^_____*
Pawlik nie umawiam się więcej z Tobą!! Nogi mi w ekhm.... nie czułam nóg.
Mamy z Dixie świetny pomysł! Ciekawe czy wypali ?
wtorek, 20 lipca 2010
Dygresja XVIII "Żegnaj Oro"
Pierwsza rekrutacja na studia, niestety nieudana. We czwartek zostanie zakończona kolejna, a wtedy już prawie wszystko będzie jasne. 
Zachorowałam na ciężką chorobę, która jest dość popularna, mianowicie Lenioxus Zarazkux, pospolicie nazywana Lenistwem. Jak to się mówi, gdyby mi się tak chciało jak mi się nie chce. To by było naprawdę dobrze. Niestety nawet by napisać tego posta musiałam się nieźle przymusić. Ale nie chcę sobie odpuszczać, dlatego postanowiłam, że zacznę się uczyć japońskiego tak na własną rękę. Zobaczymy jak mi to będzie szło i wtedy pomyślimy co będzie dalej.
Ostatnio spotkałam się z Dixie. Nadrabiamy zaległości powstałe podczas roku szkolnego. Nasza droga fotografka zrobiła mi multum wspaniałych zdjęć. Do tego ciekawie uczesała i wraz z jej pomysłem wyszło genialnie. A podczas pracy... Dixie nie oszczędziła mi kilku zabawnych tekstów, które tak mnie zauroczyły, że postanowiłam je tu wrzucić.
"Wyglądasz tak słodko, że moje biodra wołają o dzieci"
"Zostaw tą twarz sobie" (to dotyczyło miny, którą chciała sfotografować)
"Gardź podłogą! Depczesz po niej!"
Widziałam się też z Romkiem. Byliśmy w teatrze leśnym gdzie jacyś panowie pod wpływem tanich trunków odebrali telefon, a podczas rozmowy jeden z nich powiedział do swojego rozmówcy: "Gwałcimy go, bo on twierdzi, ze ma urlop, a to nie prawda, bo go gwałcimy, bo jest zboczeńcem jak nie wiem [...]ja jestem k*rwa misjonarzem" -pozdrawiam< 3
Byliśmy też na Shreku 3D. Polecam^^
Ostatnio miałam wypad rodzinny do Wieżycy, a skończył się na Szymbarku. Powiem Wam, że warto odwiedzić to miejsce ze względu na bunkier, w którym dają próbkę ataku! Oraz warto postać 1.5 h. Tylko po to by wejść do Domku do góry nogami i spędzić w nim 5 minut.
Byłam u endokrynologa. Oro nie istnieje, a ja jestem okazem zdrowia^^
Oh..żegnaj Oro:* T.T

Zachorowałam na ciężką chorobę, która jest dość popularna, mianowicie Lenioxus Zarazkux, pospolicie nazywana Lenistwem. Jak to się mówi, gdyby mi się tak chciało jak mi się nie chce. To by było naprawdę dobrze. Niestety nawet by napisać tego posta musiałam się nieźle przymusić. Ale nie chcę sobie odpuszczać, dlatego postanowiłam, że zacznę się uczyć japońskiego tak na własną rękę. Zobaczymy jak mi to będzie szło i wtedy pomyślimy co będzie dalej.
Ostatnio spotkałam się z Dixie. Nadrabiamy zaległości powstałe podczas roku szkolnego. Nasza droga fotografka zrobiła mi multum wspaniałych zdjęć. Do tego ciekawie uczesała i wraz z jej pomysłem wyszło genialnie. A podczas pracy... Dixie nie oszczędziła mi kilku zabawnych tekstów, które tak mnie zauroczyły, że postanowiłam je tu wrzucić.
"Wyglądasz tak słodko, że moje biodra wołają o dzieci"
"Zostaw tą twarz sobie" (to dotyczyło miny, którą chciała sfotografować)
"Gardź podłogą! Depczesz po niej!"
Widziałam się też z Romkiem. Byliśmy w teatrze leśnym gdzie jacyś panowie pod wpływem tanich trunków odebrali telefon, a podczas rozmowy jeden z nich powiedział do swojego rozmówcy: "Gwałcimy go, bo on twierdzi, ze ma urlop, a to nie prawda, bo go gwałcimy, bo jest zboczeńcem jak nie wiem [...]ja jestem k*rwa misjonarzem" -pozdrawiam< 3
Byliśmy też na Shreku 3D. Polecam^^
Ostatnio miałam wypad rodzinny do Wieżycy, a skończył się na Szymbarku. Powiem Wam, że warto odwiedzić to miejsce ze względu na bunkier, w którym dają próbkę ataku! Oraz warto postać 1.5 h. Tylko po to by wejść do Domku do góry nogami i spędzić w nim 5 minut.
Byłam u endokrynologa. Oro nie istnieje, a ja jestem okazem zdrowia^^
Oh..żegnaj Oro:* T.T
wtorek, 6 lipca 2010
Dygresja XVII "Plum Plum"

Szczecin Dąbie, stanowczo wolę Szczecin Główny.
Gorąco!
Jak robi krowa?
muuu
Jak robi piesek?
hau hau
A jak robią ptaszki?
plum plum
I nagle świat nabiera innego znaczenia.
ValiDoll < 3
Owca ma nowego męża, Pan Kaktus^^
Pająk, Bober, Łonion XDD
W końcu poszłam na szczepienie, ręka trochę boli. I dostałam skierowanie do endokrynologa, zobaczymy co on powie, może jako jedyny się odważy odkryć Oro?
Nie jadę na Ecchi T.T
Kasa mi się skończyła.
Gram w nową grę na FB. Fajna ;>
Subskrybuj:
Posty (Atom)
